Karolina Wilczyńska
W Karolinie Wilczyńskiej wciąż toczą walkę dwie natury i nigdy nie wiadomo która w danej chwili zwycięży: uporządkowana i realnie patrząca na świat, czy marzycielka i idealistka. Najważniejszy jest dla niej człowiek (nie mylić z tłumem i ciżbą). Widok bezmyślnych ludzkich oczu, chamstwa i głupoty powoduje u niej długie okresy melancholii. Lubi słoneczniki i bursztyny, twierdząc, że zaklęte są w nich słoneczne promienie.